kwiatowy dywan Spycimierz

Spycimierz – kwietne dywany

Spycimierz, niewielka, spokojna wioska k. Uniejowa raz w roku przyciąga rzesze turystów z Polski i świata. Powodem są niezwykłe kwiatowe dywany układane przez kolejne pokolenia mieszkańców na procesję Bożego Ciała.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (pot. zwana Bożym Ciałem) to w Spycimierzu dzień szczególny. Mieszkańcy wioski (zaledwie ok. 350 osób) oraz parafianie z okolicznych wsi od samego rana tworzą kwiatowe kompozycje na trasie wieczornej procesji. Aby wszystko było gotowe na czas, w tworzeniu tych ulicznych dzieł sztuki zaangażowane są całe rodziny – dzieci, dorośli, kobiety, mężczyźni – wszyscy mają przydzielone zadania.

kwiatowy dywan z bialych, różowych i fioletowych kwiatów

Początki spycimierskich kwietnych dywanów

Nie wiadomo, kiedy dokładnie zaczęła się historia kwietnych dywanów w Spycimierzu. Mówi się, że to tradycja dwustuletnia, ale nie ma źródeł pisanych, które by to potwierdzały. Najstarsze słowo pisane na ten temat odnaleziono w kronice parafialnej z 1957 roku. Natomiast przekazywana ustnie legenda mówi, że obyczaj przybył tu wraz z powracającymi do rodzinnej wsi żołnierzami napoleońskimi, którzy widzieli kwiatowe dywany w Europie. Wiemy natomiast na pewno, że dawne dekoracje były znacznie skromniejsze – kompozycje tworzono głównie z piasku i gałązek, z czasem ewoluowały do dzisiejszej, bardzo kolorowej postaci.

Spycimierz żyje Bożym Ciałem cały rok

Przygotowania do uroczystości zaczynają się wiele dni, a nawet miesięcy wcześniej. Mieszkańcy zaczynają zbierać kwiaty i liście na ogrodach i polach na kilka dni przed uroczystością, ale wielu myśli o tym już wczesną wiosną i sieje kwiaty specjalnie na ten cel. Inni odpowiednio wcześnie zbierają np. szyszki, by wykorzystać je w tych ulicznych obrazach. Także kompozycje wymyślane są z wyprzedzeniem.

Jak powstają kwiatowe dywany?

Cała trasa procesji (ponad 1 km) podzielona jest na odcinki, których dekoracją zajmują się wyznaczone rodziny/wioski. Taki odcinek może mieć nawet 150 metrów, więc każde ręce przydają się do pomocy. Najpierw kredą rysuje się kontury. Niektórzy wzorują się na jakimś szkicu/obrazku, inni wykorzystują specjalnie przygotowane szablony – foliowe, tekturowe lub metalowe.

szablon do rysowania wzorów na chodniku

Później na tych liniach układana jest ciemna ziemia kwiatowa. Zapewne z uwagi na wagę worków najczęściej jest to zadanie panów.

kwiatowe dywany początek prac
mężczyzna układa wzór kwiatowego dywanu
mężczyzna układa kwiaty we wzór kwiatowego dywanu

Przestrzeń pomiędzy tymi czarnymi konturami wypełniana jest kwiatami, ziołami, listkami, farbowanymi trocinami oraz żółtym (lub zabarwionym na inny kolor) piaskiem. Ten ostatni ma nie tylko rolę dekoracyjną – wykorzystuje się go do obciążenia płatków kwiatowych, żeby nie zwiał ich wiatr.

Kompozycje w miejscach zacienionych zaczynają powstawać wcześnie rano, a w tych wystawionych przez cały dzień na działanie słońca, prace zaczynają się trochę później. Wszystko po to, by kwiaty jak najdłużej wyglądały pięknie i świeżo. W tym samym celu niektórzy zraszają je jeszcze wodą. Widać tu dużą troskę artystów o swoje dzieła. A z drugiej strony są bardzo wyrozumiali dla tłumnie przybywających turystów, którym zdarza się naruszyć kompozycję.

kwiatowy dywana z wizerunkiem Matki Boskiej

Co roku Spycimierz prezentuje się zupełnie inaczej – wygląd kwiatowych kompozycji zależy od tego, jakie kwiaty akurat kwitną (Boże Ciało to święto ruchome), no i od wizji miejscowych artystów. Na dywanach dużo jest motywów religijnych (twarz Jezusa, Maryi, krzyż), kwiatowych, ale bywają też patriotyczne.

Kapliczki

Spycimierz to prawdziwa stolica Bożego Ciała. Na trasie procesji w całej Polsce ustawia się po cztery tymczasowe ołtarze. Tu na stałe stoją cztery kapliczki. Pierwsza przedstawia wizerunek św. Julianny, która podczas objawienia otrzymała polecenie ustanowienia obchodów Bożego Ciała. Druga to Drzewo Życia ze sceną Podniesienia Krzyża z charakterystycznym trójkątnym krzyżem, nawiązującym do tego, który był kiedyś w starym drewnianym kościele w Spycimierzu. Z krzyża do naszych czasów przetrwał tylko element – głowa Chrystusa (obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu). Trzecia kapliczka przedstawia losy św. Barbary zamkniętej w wieży, gdzie doznawała objawień. Ta Święta patronowała miejscowym górnikom pracującym w dawnej kopalni węgla Adamów. Ostatnia kapliczka upamiętnia św. Antoniego, z którym łączy się wiele cudów dających świadectwo obecności Chrystusa w Eucharystii.

kwiatowy dywan przed kaplicą św. Antoniego
Kwiatowy dywan przed Kaplicą św. Antoniego

Spycimierz w przyszłości

W 2018 roku „Boże Ciało z tradycją kwietnych dywanów w Spycimierzu” zostało wpisane na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Aktualnie trwają starania o wpisanie go również na na listę niematerialnego dziedzictwa światowego UNESCO. Ale ta ostoja tradycji idzie z duchem czasów. Już niebawem (prawdopodobnie w 2022 roku) w Spycimierzu ma powstać nowoczesne Centrum Historyczno-Kulturalne “Spycimierskie Boże Cialo” z multimedialną ekspozycją o historii kwietnych dywanów. Ten ostatni pomysł mnie nie ujął, ale mam nadzieję, że przyczyni się do przetrwania tej pięknej tradycji, a nie jej skomercjalizowania.

Informacje praktyczne

Do Spycimierza warto przyjechać rano i zobaczyć, jak powstają te ulotne dzieła. Można przyjechać też na krótko przed procesją (zaczyna się po uroczystej mszy o godz. 17) i zobaczyć gotowe kwiatowe dywany, ale nie będzie to łatwe, bo wtedy na miejscu są już tłumy. Po procesji, która idzie po dywanach, a nie obok, nie ma już czego podziwiać. Pamiętajcie, że to mała wieś (wąskie drogi, niewiele miejsc parkingowych) i przyda się cierpliwość za kółkiem. Dzień w Spycimierzu jest bardzo męczący, także za sprawą jarmarcznych straganów i nawoływań sprzedawców, ale warto choć raz tam zawitać.

Dodaj komentarz