Masz bilet na Zanzibar i spakowaną walizkę? Zanim wyjdziesz z domu, wypełnij online deklarację zdrowotną Tanzanii i zapisz w telefonie kod QR, który dostaniesz po jej wysłaniu. Od 17 października bez tego kodu linia lotnicza może odmówić ci wejścia na pokład, jeszcze zanim zobaczysz ocean.
Lista przed wylotem: cztery rzeczy do odhaczenia
Nowe zasady wprowadzono w związku z epidemią eboli w regionie. Dotyczą wszystkich, którzy lecą do Tanzanii, także tych, którzy wybierają się tylko na Zanzibar. Informuje o nich polskie MSZ. Przed wyjazdem na lotnisko sprawdź te punkty.
- Deklaracja zdrowotna wypełniona online przed wylotem.
- Kod QR zapisany w telefonie albo wydrukowany.
- Obowiązkowe ubezpieczenie za 44 dolary od osoby, kupione przez internet albo do kupienia w punkcie wjazdu.
- Gotowość na kontrolę na lotnisku: kamery termowizyjne i obserwacja przez służby medyczne.
Formularz i kod QR, czyli punkt, którego nie wolno pominąć
Deklaracja ma formę elektronicznego formularza dostępnego online. Wypełnia ją każdy podróżny zmierzający do Tanzanii, niezależnie od tego, czy jedzie na safari, czy tylko na plażę. Po wysłaniu formularza dostajesz kod QR i to on jest twoją przepustką.
Kod można zapisać w telefonie albo wydrukować. Ja zrobiłbym jedno i drugie: zrzut ekranu w galerii i kartka w etui z paszportem. Telefon potrafi się rozładować po długim locie z przesiadką, a papier nie potrzebuje baterii ani zasięgu.
Jeśli lecisz z rodziną lub znajomymi, dopilnuj, żeby kod miał każdy z was. Obowiązek dotyczy wszystkich podróżnych, a nie tylko osoby, która kupowała bilety.
Co się stanie, jeśli nie pokażesz kodu?
Pierwsza bariera pojawia się jeszcze przed startem. Linie lotnicze mają obowiązek sprawdzać dokumenty wjazdowe przed wylotem, więc brak kodu QR może być podstawą odmowy wejścia na pokład. Urlop może się wtedy skończyć przy bramce.
Jeśli mimo wszystko uda się wsiąść do samolotu, problem wraca po lądowaniu. Na lotnisku w Zanzibarze albo w Dar es Salaam podróżny bez kodu może zostać skierowany do punktu sanitarno-medycznego. Tam wypełnia formularz na miejscu i przechodzi badania lekarskie, zanim w ogóle przekroczy granicę.
Kontrola czeka też na tych, którzy mają kod. Każdy podróżny przechodzi przez bramki z kamerami termowizyjnymi, które mierzą temperaturę. Służby medyczne lotniska obserwują przy tym, czy ktoś nie ma widocznych objawów, takich jak silne osłabienie albo wzmożona potliwość.
Ubezpieczenie za 44 dolary: drugi obowiązek
Od 1 października Tanzania wymaga od turystów obowiązkowego ubezpieczenia. Polisa kosztuje 44 dolary od osoby i jest ważna przez 92 dni, więc z zapasem obejmie typowy urlop na wyspie.
Można ją kupić przez internet albo dopiero po przyjeździe, w punkcie wjazdu do kraju. Sam wolałbym załatwić to wcześniej, żeby po nocnym locie nie stać w kolejnej kolejce. Przy wyjeździe rodzinnym pomnóż tę kwotę przez liczbę osób i dolicz ją do budżetu.
Na czym polega 21-dniowy monitoring?
MSZ podaje, że osoby z grupy podwyższonego ryzyka mogą zostać objęte 21-dniowym monitoringiem stanu zdrowia. W praktyce oznacza to codzienne obowiązki przez trzy tygodnie.
- codzienny pomiar temperatury,
- kontrolowanie objawów,
- kontakt z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia.
Kontrola odbywa się zdalnie: przez telefony, SMS-y albo krótkie ankiety. Dlatego osoba objęta monitoringiem powinna mieć telefon zawsze pod ręką i odpowiadać na każdą wiadomość od urzędników.