Wsiadasz do samolotu, a twoja druga połowa siedzi kilka rzędów dalej, choć obok niej stoi pusty fotel? Nie przesiadaj się w trakcie wsiadania. Poczekaj, aż maszyna oderwie się od ziemi i zgaśnie znak „zapiąć pasy”. Przed startem załoga taniej linii może zażądać dopłaty za to miejsce albo odesłać cię na fotel z karty pokładowej.
Dlaczego system rozsadza ludzi, którzy lecą razem?
W tanich liniach lotniczych bilet obejmuje sam przelot, a wybór konkretnego fotela to osobna, płatna usługa. Tak działa między innymi AirAsia i wielu innych przewoźników niskokosztowych. Kto nie dopłaci, dostaje miejsce przydzielone automatycznie przez system.
Automat nie gwarantuje, że osoby z jednej rezerwacji usiądą obok siebie. Efekt zna każdy, kto leciał z partnerem bez wykupionych miejsc: jedno przy oknie z przodu, drugie przy przejściu na drugim końcu kabiny.
Z punktu widzenia linii pusty fotel obok nie jest więc darmowy. To miejsce, za którego wybór ktoś mógł zapłacić. Dlatego samowolną przesiadkę przed startem załoga traktuje jak korzystanie z płatnej usługi bez opłaty.
Właściwy moment: po starcie i po zgaśnięciu znaku
Regulamin AirAsia mówi wprost: zmiana miejsca w samolocie jest możliwa dopiero po starcie i po wyłączeniu sygnału „zapiąć pasy”. Do tego czasu pasażer siedzi tam, gdzie wskazuje karta pokładowa.
- Po wejściu na pokład siadasz na przydzielonym miejscu, nawet jeśli obok bliskiej osoby jest pusto.
- Zapinasz pas i spokojnie czekasz na start.
- Gdy samolot jest już w powietrzu i gaśnie znak „zapiąć pasy”, sprawdzasz, czy fotel nadal jest wolny.
- Dopiero wtedy się przesiadasz.
Zasady innych przewoźników mogą się różnić w szczegółach, więc przed lotem warto zajrzeć do regulaminu konkretnej linii. Najbezpieczniejsze założenie jest jedno: przed startem nie rusza się z fotela z karty pokładowej.
Jak zapytać o przesiadkę bez ryzyka dopłaty?
Najgorsze, co można zrobić, to postawić załogę przed faktem dokonanym. Kto zajmie inny fotel w trakcie wsiadania, sam otwiera rozmowę o opłacie.
- Pytaj, siedząc na swoim miejscu. Wystarczy zdanie: „Czy po starcie mogę przesiąść się na wolny fotel obok męża?”. Takie pytanie nie sugeruje, że chcesz zająć miejsce od razu.
- Nie zaczepiaj personelu w przejściu. Gdy reszta pasażerów jeszcze wsiada, stewardesy mają najwięcej pracy, a prośba łatwo brzmi jak żądanie.
- Usłyszysz cenę? Wróć na swój fotel. Jeśli nie chcesz płacić za wybór miejsca, nie dyskutuj o regulaminie, tylko poczekaj na zgaśnięcie znaku.
- Słuchaj poleceń załogi do końca. Jeśli po starcie personel z jakiegoś powodu też odmówi, zostajesz tam, gdzie jesteś. Lot osobno to mniejszy kłopot niż spór, który zatrzymuje cały samolot.
Przestroga z Kuala Lumpur
Na lotnisku w Kuala Lumpur małżeństwo z Chin nie wykupiło wyboru miejsc i dostało fotele z dala od siebie. Po wejściu na pokład kobieta zauważyła wolne miejsce obok męża i po prostu się na nie przeniosła. Personel AirAsia postawił sprawę jasno: albo dopłata, albo powrót na fotel z karty pokładowej.
Pasażerka odmówiła zapłaty i zaczęła podważać zasady przewoźnika. Do kłótni dołączyli inni podróżni, a ponieważ nikt nie słuchał załogi, na pokład wezwano ochronę lotniska. Gdy i to nie pomogło, kapitan odwołał lot i kazał wszystkim opuścić samolot.
Pasażerowie z bagażem podręcznym wrócili do terminalu i musieli ponownie przejść kontrolę bezpieczeństwa. Samolot nie wystartował zgodnie z rozkładem, a nagrania z zajścia szybko trafiły do mediów społecznościowych. Tymczasem regulamin tej samej linii pozwala zmienić miejsce, tylko że dopiero po starcie i zgaśnięciu znaku „zapiąć pasy”.