Chcesz polecieć do Kostaryki, ale odstraszają cię dwie przesiadki i pakiet z hotelem, którego nie potrzebujesz? Na czarter do Guanacaste, nad Pacyfikiem, można kupić sam bilet lotniczy, bez wycieczki. Bez przesiadki leci się z Warszawy od 8 października, a z Katowic od 5 listopada, w czwartki, Dreamlinerem LOT-u.
Czarter, ale bilet kupisz osobno
Lot czarterowy kojarzy się zwykle z pakietem. Przelot, transfer i hotel kupuje się razem, a wybór sprowadza się do tego, który kurort z katalogu wybrać. Przy nowych rejsach do Kostaryki tak nie jest. Choć to połączenia czarterowe, bilet na sam przelot można kupić niezależnie od wycieczki zorganizowanej.
Co to daje w praktyce? Nocleg rezerwujesz na własną rękę, a trasę układasz bez sztywnego programu biura. Zamiast tygodnia w jednym hotelu możesz zaplanować objazd po plażach i parkach narodowych. To dobra opcja dla osób, które lubią podróżować niezależnie, ale nie chcą tracić doby na lotniskach przesiadkowych.
Przy rezerwacji od razu zaznacz, że interesuje cię wyłącznie przelot. Zanim zapłacisz, sprawdź też termin powrotu, bo to połączenia sezonowe.
Skąd i w jakie dni się leci?
- Warszawa: bezpośrednie rejsy Rainbow do Kostaryki wystartowały 8 października.
- Katowice: od 5 listopada w czwartki lata Boeing 787-8 Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT. Premierowym rejsem z Pyrzowic poleciało 233 pasażerów.
Połączenie z Katowic to sezonowy czarter, więc nie ma co liczyć na loty przez cały rok. Jeśli wyjazd ma przypaść na zimę, warto planować go z wyprzedzeniem i pamiętać, że z Pyrzowic startuje się w czwartki. Mieszkańcy południa Polski zyskują tu najwięcej, bo zamiast dojeżdżać na inne lotnisko, startują blisko domu.
Guanacaste, czyli Kostaryka od strony Pacyfiku
Samoloty lecą do Guanacaste, w północno-zachodniej części kraju, nad Pacyfikiem. To region szerokich plaż, tropikalnych lasów, parków narodowych i luksusowych kurortów. Tu leżą popularne miejscowości wypoczynkowe: Tamarindo oraz okolice zatoki Papagayo.
Kupując sam bilet, łatwo przeoczyć jedną rzecz: nocleg najlepiej dobrać do miejsca przylotu. Najwygodniej szukać go właśnie w Guanacaste, na wybrzeżu Pacyfiku. Wtedy po długim locie od razu jesteś blisko plaży i nie musisz ruszać w daleką drogę przez kraj.
Jak wyglądała podróż do Kostaryki wcześniej?
Przez lata Kostaryka była dla turystów z Polski kierunkiem trudno dostępnym. Podróż zwykle wymagała jednej albo dwóch przesiadek. Najczęściej trzeba było przesiąść się w Niemczech lub Holandii, a potem jeszcze w USA lub Kanadzie. Każda przesiadka to dodatkowe godziny na lotnisku, ryzyko spóźnienia na kolejny samolot i bagaż, który może nie dolecieć razem z pasażerem.
Mimo tych niedogodności chętnych przybywa. Według kostarykańskiego Instytutu Turystyki od stycznia do września 2026 roku do kraju przyleciało 5367 turystów z Polski. To o 20 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.
Teraz można polecieć bez przesiadki z Warszawy albo z Katowic i kupić sam bilet, bez pakietu wycieczkowego. Dla osób, które odkładały wyjazd właśnie przez skomplikowaną logistykę, to najprostsza droga nad Pacyfik.