kuchnia indyjska

Wegańska kuchnia indyjska

Odkrywam tę książkę (powinnam chyba napisać „rozsmakowuję się w niej”) od kilku miesięcy i z każdym kolejnym wypróbowanym przepisem podoba mi się (smakuje) coraz bardziej. Napis na okładce nie kłamie – to kuchnia indyjska w kreatywnym, nowoczesnym ujęciu. A do tego bardzo smacznym.

Autorka, Richa Hingle, wychowała się w Indiach, a obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych. Te skrajnie różne kulinarne światy miały na nią duży wpływ. W efekcie zderzenia dwóch kultur proponuje nam nowoczesną, zweganizowaną kuchnię indyjską, a jej przepisy zdecydowanie zasługują na uwagę. Moją przykuły na długo.

Szata zdobi książkę

Duży plus (jeden z wielu) należy się autorce i wydawcy za szatę graficzną. Autorka osobiście wykonała większość zamieszczonych tu zdjęć i są to zdjęcia bardzo dobre (jeżeli kiedykolwiek próbowaliście fotografować jedzenie, wiecie, że nie jest to wcale takie proste). Dodatkowe zdjęcia stockowe również zostały świetnie dobrane, więc nie ma „zgrzytu”. A przede wszystkim nie ma tu przerostu formy nad treścią, bo chociaż zdjęć jest dużo, nie jest to album. To książka z przepisami i one dominują. A jest ich ponad 150.

Nic trudnego, czyli kuchnia indyjska od podstaw

Autorka prowadzi czytelnika za rękę i wprowadza w tajniki kuchni indyjskiej od podstaw. Omawia przyprawy (nazwy podane są w języku polskim i hindi, co na pewno ułatwi mi zakupy podczas kolejnych podróży), dale, mąki i przybory kuchenne oraz czas namaczania i gotowania. Po takim wstępie nawet debiutanci sobie poradzą.
Wśród przepisów są dania niezwykle proste i trochę trudniejsze. Znalazły się tu pomysły na przekąski, przystawki, dania główne, zupy, chlebki, desery. Jest też bardzo cenny rozdział z podstawowymi przepisami na mieszanki przypraw oraz czatneje.
Przy przepisach są oznaczenia m.in. dla osób unikających glutenu czy uczulonych na orzechy. Autorka podaje też informacje o czasie potrzebnym na przygotowanie i aktywne gotowanie. I tu rzecz godna podkreślenia – ponieważ choroba uniemożliwia jej długie stanie przy kuchni, komponowane przez nią dania są szybkie. Zazwyczaj jest to 15-25 + 15-30 minut. Co oznacza, że wystarczy poświęcić zaledwie 30 minut, żeby kulinarnie przenieść się do Indii :).

Co dziś na obiad?

Indie na talerzu. Na początek proponuję pikantne casserole z ziemniakami, kalafiorem i czerwoną soczewicą, albo groch z kokosem, sezamem i tamaryndowcem. Świetnie smakują również warzywa w sosie vindaloo i kotleciki warzywne w sosie mandżurskim…
Trudno się zdecydować, prawda? Zajrzyjcie do wnętrza tej książki, a będzie jeszcze trudniej ;).

[Richa Hingle, Wegańska kuchnia indyjska. Tradycyjne i kreatywne przepisy domowej kuchni Richy Hingle. Wydawnictwo Purana, 2017]

Szukasz książki z wegetariańskimi przepisami indyjskimi? Zajrzyj tutaj.

Dodaj komentarz